wtorek, 20 listopada 2012

Maseczka do włosów BIOVAX cz. 2

Przepraszam, że od dłuższego czasu katuję Was tylko ta maseczką ale chcę Wam pokazać jak z każdym użyciem włosy się dzięki niej zmieniają :)

Na początek pochwalę się moimi włosami - o ile w ogóle jest się czym tu chwalić ;D

Jak widać na zdjęciach, mam bardzo zniszczone i rozdwojone końcówki



Ogólnie moje włosy są be. Dziś do umycia włosów użyłam mojego profesjonalnego szamponu SALON o którym wspominałam wcześniej, który swoją drogą pachnie nieziemsko (zapach wiśni) oraz oczywiście maseczki BIOVAX.

Maseczka dzięki świetnej, woskowej konsystencji nakłada się bez problemu i nie spływa z włosów. Bardzo ładnie pachnie i używanie jej jest samą przyjemnością.



Nałożyłam dość hojnie maseczkę na włos, po cz przykryłam foliowym czepkiem, który był dodany do kosmetyku. Mój narzeczony miał ze mnie wielką radochę i stwierdził, ze nadaję się z tym czepkiem tylko do gotowania ale specjalnie się tym nie przejęłam. Czepek doskonale trzyma ciepło. Na zdjęciu widać jak aż zaparował - po użyciu maseczki za pierwszym razem bez czepka włosy zrobiły się jak strąki ze względu na to, że maseczka najnormalniej w świecie wyschła - teraz była taka jak przy nakładaniu.


Trzymałam maseczkę przez 15 minut (producent zaleca 3, ale gdy chce się uzyskać lepszy efekt można trzymać ją 15).

I teraz uwaga:

Maseczkę zmywamy CHŁODNĄ, a nie ciepłą wodą. Zapewnia to kompleksowe działanie maseczki i doszczelnia łuski włosowe, utrwalając efekt Pro Keratin Silk.

Po zmyciu maski i wyschnięciu włosów, były gładkie, mięciutkie i lśniące. Jak na drugie użycie to jestem naprawdę zachwycona efektami i zdecydowanie mogę ją polecić każdemu.

Włosy już po użyciu maseczki i wyschnięciu:


Proszę nie mówcie nic na temat koloru moich włosów bo sama doskonale wiem, że są tragiczne ;D Ale niestety ostatnio nie mam czasu, żeby pobiegać po sklepach i poszukać jakiejś fajnej farby a na to potrzebuję baaaardzo dużo czasu. Myślę, że znalazłam już mój numer 1 wśród maseczek do włosów :)

A co do farby - Może Wy polecicie mi jakąś dobrą firmę? Ostatnia farba jakiej używałam to Garnier Color Sensation kolor 4.15 (mroźny kasztan).


Włosy wyglądały świetnie, ale moje są trochę zbyt ciemne i nie wyszło do końca tak jak chciałam ale mimo to farbka bardzo dobra :) Teraz chciałabym spróbować czegoś innego - co polecacie? Pozdrawiam serdecznie!

3 Napisz coś ;):

rainy girl is me pisze...

miałam, nie przepadałam, wolę bez spłukiwania, miałam ten kolor kiedyś, teraz mam blond, ale chyba wrócę do ciemnych z pomocą tej farby:)

Natala Czarnula pisze...

dla mnie geniusz ;) od dawna używam i chyba moje włosy bardzo się do niej przyzwyczaiły ;)

Aleksja Z pisze...

Maseczka faktycznie daje piękny efekt.
Jeśli chodzi o farby to ostatnim czasem strasznie polubiłam farbę Mousse Color od Palette, strasznie jej dużo i ładnie pokrywa kolor.

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad. Pokaż, że czytasz! :)
Każdy komentarz jest prze mnie czytany i dla mnie bardzo ważny.
Chcesz zadać pytanie? Nie krępuj się! Na pewno odpowiem :)